Film i nie tylko

Obrazek
Co warto przeczytać, zobaczyć, czego posłuchać...

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez Margaret74 » Wt cze 01, 2010 20:03

Złote Lwy dla Różyczki
Zakończył się 35. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagrodę główną - Złote Lwy 2010 - zdobył obraz Jana Kidawy-Błońskiego "Różyczka".

Magdalena Boczarska - występująca w tym filmie - została wyróżniona za najlepszą żeńską rolę pierwszoplanową. "Różyczka" zgarnęła jeszcze nagrodę za dźwięk dla Wiesława Znyka i Joanny Napieralskiej.

Srebrny Lew przypadł twórcom filmu "Chrzest" (reż. Marcin Wrona). W kategorii najlepsza pierwszoplanowa rola męska nagrodzono dwóch aktorów: Tomasza Schuchardta i Wojciecha Zielińskiego - za grę w filmie "Chrzest".

Najlepszym reżyserem okazał się Faliks Falk za film "Joanna". Nagroda specjalna została przyznana obrazowi Janusza Majewskiego "Mała matura 1947".

Przypomnijmy, że laureatem ubiegłorocznego festiwalu był "Rewers" Borysa Lankosza. W tym roku konkursowe filmy oceniało jury w składzie: Andrzej Barański, Alicja Bachleda-Curuś, Arni Oli Asgeirsson, Andrzej Bart, Jacek Petrycki, Waldemar Pokromski i Xawery Żuławski.
http://kulturaonline.pl/zlote,lwy,dla,r ... ,8972.html
Avatar użytkownika
Margaret74
 

Postprzez » Wt cze 01, 2010 20:03

 

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez paproshka » Śr cze 02, 2010 06:47

No włśnie wczoraj czytałam podsumowanie tego festiwalu i okazuje się, że mieli nie lada kłopot z wybraniem głównej nagrody, bo tak naprawdę żaden film na nią nie zasługiwał a poziom znacznie odbiegał od zeszłorocznego :-(

Może w przyszłym roku pojawi się film, który podobnie jak Rewers, powali na kolana :mrgreen:
Obrazek
Avatar użytkownika
paproshka
lokator
lokator
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz kwi 15, 2010 11:46
Lokalizacja: Karczew

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez paproshka » Śr wrz 22, 2010 18:40

Wklejam moje 3 subiektywne oceny filmów, które miałam okazję obejrzeć przez ostatnie kilka dni :wink:

1. Obejrzałam wczoraj wieczorem, a raczej w nocy Delikatną a w oryginale Fragiles

Film hiszpańskiego reżysera Jaume`a Balagueró, którego kojarzyć możecie z Rec, Ciemności, Bezimiennych czy Apartamentu Smile

Szkoda tylko, że film reżysera hiszpańskiego powstał w angielskiej wersji językowej z Calistą Flokhart w roli głównej Confused

Co do samego filmu, który miał być horrorem- historia całkiem niezła, bo osadzona w szpitalu dziecięcym na wyspie Wright, na której to wciąż pada, a główna bohaterka to pielęgniarka z nocnej zmiany Wink

Oczywiście w szpitalu straszy mechaniczna Charlotte, widzą ją dzieci, które wkrótce według wszelkiego prawdopodobieństwa mają umrzeć, nikt im nie wierzy, za wyjątkiem dzielnej Ally Rolling Eyes
Charlotte mieszka na nieczynnym od 1959 roku drugim piętrze szpitala...

Powiem Wam tak, film warto obejrzeć dla samej końcówki, czyli ostatnich 20 minut, bo początek dłuży się niemiłosiernie, akcja jest masakrycznie przewidywalna i ogólnie mamy wrażenie, że już to widzieliśmy Sad

Film jest ładnie nakręcony, sama wyspa nakręca klimat, do tego ciekawa ścieżka dźwiękowa, ale reszta, czyli scenografia nieczynnego piętra, czy sama Mechaniczna Charlotte, to już kalka z Silent Hill, czy innych tego typu filmów Confused

Delikatna, to fajny pomysł na samotny wieczorny seans, taki aby nie krzyczeć, ale i poczuć leciutki dreszczyk emocji Very Happy

2. Obejrzałam wczoraj w końcu Miasteczko Salem, z tym że tę nową wersję z 2004 roku bodajże Smile
Niestety wypada na niekorzyść w stosunku do tej z 1979 Evil or Very Mad

Film tra prawie 3 godziny, z czego spokojnie można by zrobić maks dwie Confused

Tradycyjnie w roli głównej mamy Roba Lowe, swoją drogą, to już jakaś tradycja, że pojawia się on w adaptacjach książek Kinga Shocked

Teoretycznie mamy tu dobrych aktorów, bo i jest Rutger Hauer i Donald Sutherland i James Cromwell Idea

Niestety sam film pozostawia wiele do życzenia, a i wampiry są nieco groteskowe i pozbawione tej aury tajemniczości Twisted Evil
Właściwie to są żałosne Sad

Zagubiono gdzieś ten klimat Kinga, na rzecz rzemiosła wątpliwej jakości, co niestety widać na ekranie Confused

Polecam jedynie fanom Kinga, którzy chcą skonfrontować powieść z filmem i przekonać się, że książka jest tysiąckroć ciekawsza i że to od niej warto zacząć przygodę z miasteczkiem Jerusalem Very Happy

3. Obejrzałam Szepty w mroku i powiem Wam tak: zaraz obok Sierocińca sobie go kiedyś na półce postawię Smile

Film jest niesamowity, niejasny, niespieszny, z przepiękną muzyką, scenerią, klimatem...

Rzecz dzieje się we francuskich Alpach w 1958 roku (jest to w ogóle francuski film), s opuszczonym już przez dzieci zrujnowanym nieco sierocińcu.

Pozostają tam tylko stara kucharka, szalona około 20-letnia była podopieczna i nowo oddelegowana Anna, po to by go wysprzątać, powynosić rzeczy itp.

Anna, jak się od razu okazuje jest w ciąży, niechcianej ciąży, weźmy pod uwagę czasy, w jakich to się dzieje Confused
Swoją drogą gra ją prześliczna dziewczyna Shocked

Sierociniec jak można się spodziewać kryje swoje tajemnice sięgające wojny, tego co w czasie wojny naziści robili z chorymi dziećmi, aczkolwiek nie uświadczymy tu rozlewu krwi, czy biegających zjaw Idea

Film jest świetnie skonstruowany, bo oprócz przewodniej historii zakładu opiekuńczego, mamy pokazaną wewnętrzną walkę głównej bohaterki ze swoim nienarodzonym, niechcianym dzieckiem Exclamation

Anna nie potrafi totalnie odnaleźć się w nowej sytuacji, do tego klimat tajemnicy miejsca w jakim się znalazła potęguje jej szaleństwo Question

Więcej nie zdradzę, bo wierzę, że może ktoś z Was zechce go obejrzeć Wink

Warto natomiast podkreślić, że muzyka jest wspaniała, wbudowuje się w nastrój tego dzieła perfekcyjnie, do tego sam budynek, park, stara kaplica, no po prostu sceneria robią wrażenie nierealności świata, który był i może na szczęście już odszedł...

Reżyser pozostawia pole do interpretacji pewnych zdarzeń, co jest moim zdaniem na wielki plus- dość już tępych amerykańskich horrorów, gdzie widza traktuje się jak imbecyla i podaje wszystko na tacy Twisted Evil

Koniec filmu, to dla mnie łzy, łzy zarazem smutku, jak i szczęścia...
Niecodzienne odczucie po filmie, który dystrybutor określa mianem horroru.

Naprawdę polecam :!:
Obrazek
Avatar użytkownika
paproshka
lokator
lokator
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz kwi 15, 2010 11:46
Lokalizacja: Karczew

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez Margaret74 » Wt wrz 28, 2010 17:03

od czwartku na tvn,o godz.21.30,nowy cykl "Prawdziwe historie"-w I odcinku,tragiczna historia K.Olewnika
Avatar użytkownika
Margaret74
 

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez paproshka » Cz paź 14, 2010 08:27

Będę leniem i wkleję o Dorianie to, co na toczniu napisałam :oops:

Moi drodzy ze zranionym sercem i wielkim żalem muszę kompletnie odradzić Wam pójście do kina na Doriana Graya :twisted:

Złość miesza mi się ze smutkiem, bo ja uwielbiam tę książkę, uwielbiam Oskara Wilde`a i tym bardziej ten seans był dla mnie bolesny i miażdżąco nudny :wink:

Może byłoby inaczej, gdyby Oliver Parker zrobił film luźno oparty na tej powieści a nie nazywał go szumnie adaptacją :wink:
Otóż każdy kto przeczytał tę powieść wie, że zło, które trawi Doriana, jego obraz to moralna zgnilizna, natomiast w tym filmie zamiast tragizmu tej sytuacji, mamy wielki nacisk na makabrę :twisted:

Obraz syczy, jęczy, porusza się, cholera wie co się z nim dzieje tak naprawdę :roll:
Sam Dorian czyli Ben Byrnes rozkręca się dopiero po połowie filmu i to chyba dzięki obecności jedynego człowieka, który ratuje ten film, czyli Colina Firtha :?

Ale po kolei, młody Dorian dziedziczy po zmarłym dziadku wielki dom w Londynie, oczywiście jest grzeczny, ułożony, spokojny...do momentu, gdy spotyka diabolicznego i cynicznego hrabiego Henryego (nasz Colin :P )
Ten zaś wyznaje filozofię iście Wildeowską, czyli czysty hedonizm, cynizm, zatracenia w doznaniach itp.
Za Oskarem:
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.

Każda sztuka jest bezużyteczna.

* Kobiety reprezentują tryumf materii nad myślą, tak jak mężczyźni reprezentują tryumf myśli nad moralnością.

* Młodzi ludzie chcieliby być wierni, a nie są, starzy, chcieliby być niewierni, ale nie mogą.

* Prawdziwe piękno kończy się właśnie tam, gdzie inteligentny wyraz twarzy zaczyna.

* Tylko jedna rzecz jest gorsza niż gdy o nas mówią, a mianowicie, gdy o nas nie mówią.

Tylko niestali znają przyjemność miłości. Aby poznać jej tragedię trzeba być stałym.

Bardzo niebezpiecznie jest spotkać kobietę, która nas całkowicie rozumie.
Kończy się to zawsze małżeństwem.


Wymieniać można by w nieskończoność, bo samo dzieło literackie jest naszpikowane takimi smaczkami :wink:
Ale wracając do tematu, nasz Dorian pod wpływem Henryego zmienia się w ... no właśnie w kogo?
Bo ja mam wrażenie, ze w tym filmie nie zmienił się tak naprawdę w nikogo dręczonego demonami, tylko w typowego bogatego chłopaczka z wyższych sfer, który wyrywa panienki, pije za dużo absyntu i jara co noc opium :roll:

Za dużo w tym filmie głupiego erotyzmu, a za mało finezji w ukazaniu jego szaleństwa, zatracenia się w uciechach zmysłowych :?

Innym zupełnie wątkiem jest wątek nieszczęsnego obrazu, zaprzedania duszy przez Doriana za wieczną młodość, która w konsekwencji stanie się tragedią i końcem jego duszy...
Reżyser zaserwował nam mini horror z obrazem w roli głównej, więc pozwólcie, że przemilczę, bo się zaraz popłaczę ze złości :cry:

Ogółem, bo szkoda miejsca na ekranie- dla każdego, kto czytał tę powieść film będzie "smutkiem spełnionej baśni" cytując Anję Orthodox, czyli obedrze nas z wszelkich złudzeń, co do możliwości przełożenia tego ponadczasowego dzieła w dzisiejszych czasach...

Tu liczy się tylko seks na ekranie, dużo krwi i dziwnych dźwięków :!:
A gdzie pole dla wyobraźni widza, gdzie Sztuka Zła, gdzie Czyste Szaleństwo, gdzie homoseksualizm, tak wydzierający się z książki Oskara Wilde`a :?: :?: :?:

Nie ma i nie będzie, bo to nie to kino, nie ten reżyser, nie ten zamysł :evil:

Najbardziej boli to, że ta historia mogłaby być świetnie przełożona na dzisiejszy język, coś na wzór adaptacji szekspirowskich w reżyserii Kennetha Brannagha :idea:
Wątek Doriana, pogoni za wieczną młodością, popularnością, za uciechami doczesnymi jest tak sama aktualny w XXI wieku, jak i był niemalże 120 lat temu, gdy książka powstała :shock:

Czemu więc reżyser poszedł w kierunku miałkości literackiej adaptacji :?:
Nie mam pojęcia i jedyne co mi pozostaje, to polecić wszystkim tę piękną książkę, która swego czasu była dla mnie niczym biblia :wink:
To dzieło, do którego się wraca, z różnym co prawda nastawieniem, ale się wraca...
Natomiast ten film chce się jak najszybciej wykasować z pamięci, choćby przez szacunek dla Wilde`a 8-)
Obrazek
Avatar użytkownika
paproshka
lokator
lokator
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz kwi 15, 2010 11:46
Lokalizacja: Karczew

Re: FILM I NIE TYLKO

Postprzez Margaret74 » Wt sty 04, 2011 09:55

gorąco polecam,bo trzyma w napięciu,wzrusza i jest mało przewidywalny(co b.lubie osobiście)

Film "Prawo Zemsty" to thriller, którego reżyserem jest F. Gary Gray. W napadzie rabunkowym na dom ginie matka i córka, zaś ocalały z masakry ojciec rodziny nie cofnie się przed niczym, żeby pomścić śmierć bliskich. Film "Prawo Zemsty", jest szokującym przykładem na to, że sprawiedliwość bywa ślepa.
Clyde Shelton (Gerard Butler) jest przykładnym mężem i ojcem oraz uczciwym człowiekiem, którego żona i córka zostają brutalnie zamordowane podczas włamania do ich domu. Kiedy zabójcy zostają schwytani, sprawę dostaje głodny sukcesu prokurator z Filadelfii, Nick Rice (Jamie Foxx). Nick proponuje jednemu z podejrzanych złagodzenie wyroku w zamian za zeznania przeciwko wspólnikowi.


Clyde Shelton (Gerard Butler) jest przykładnym mężem i ojcem oraz uczciwym człowiekiem, którego żona i córka zostają brutalnie zamordowane podczas włamania do ich domu. Kiedy zabójcy zostają schwytani, sprawę dostaje głodny sukcesu prokurator z Filadelfii, Nick Rice (Jamie Foxx). Nick proponuje jednemu z podejrzanych złagodzenie wyroku w zamian za zeznania przeciwko wspólnikowi.


Mija dziesięć lat. Człowiek, który uniknął kary za morderstwo zostaje znaleziony martwy, a do winy bez wahania przyznaje się Clyde Shelton. Po czym bez ogródek uprzedza Nicka: albo ten naprawi błąd w systemie sprawiedliwości, przez który ucierpiała jego rodzina albo kluczowe osoby związane z tamtym procesem zginą. Niebawem Shelton zaczyna spełniać swoje groźby, aranżując zza krat więzienia serię wyjątkowo szatańskich zabójstw, których nie da się przewidzieć ani powstrzymać.
Na Filadelfię pada strach, kiedy znane osobistości, jedna po drugiej giną z polecenia Sheltona, a władze są bezradne wobec jego bezwzględnych poczynań. Kolejnym ofiarom zapobiec może jedynie Nick, lecz w tym celu będzie musiał przechytrzyć błyskotliwego socjopatę w makabrycznym pojedynku umysłów, w którym nawet najdrobniejszy błąd oznacza śmierć. Zdając sobie sprawę, że na muszce Sheltona znalazła się teraz jego własna rodzina, Nick zaczyna rozpaczliwy wyścig z czasem, stając do walki ze śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem, który zawsze zdaje się wyprzedzać go o krok.

Tutaj znajdziecie już "głębszą" analizę

"Prawo Zemsty"- naprawdę mroczna Filadelfia
Avatar użytkownika
Margaret74
 

Proponuję ranking filmów

Postprzez sołek » N gru 22, 2013 11:50

Moje filmy które mogę oglądać na okrągło :
1. Sexmisja
2. Sprzedawcy
3. To właśnie miłość
4. Pulp Fiction
5. Ile waży koń trojański
6. Prosto w serce
7. Znachor
8. Uwierz w ducha
9. Hair
10. Po drugiej stronie globu
A jakie są wasze filmy ?
sołek
autostopowicz
autostopowicz
 
Posty: 5
Dołączył(a): N mar 24, 2013 06:42

Postprzez » N gru 22, 2013 11:50

 

Poprzednia strona

Powrót do Kultura i sztuka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość